Gusiaki

Gusiaki: jestem offline


Bytom


Moje osiągnięcia

zorientowana


Zdobyte punkty: 485
Lipiec: 0

Skontakuj się ze mną

gg: 3512446

Ostatnie logowanie
13 lipca 2012

Nic..

Pospałam trochę i dobrze mi to zrobiło. Dobrze mi to robi gdy przychodzę zmęczona z pracy. Ale to nie zmienia faktu, że nic mi sie nie chce robić. Nawet nie wiem po co pisze tę notke skoro nie mam nic do powiedzenia ;) Trzeba sie dziś troche wypięknić, maseczkę jakąś zrobić, przed tym peeling, no i najważniejsze, zrobić coś z tymi wiszącymi bez wyrazu włosami... Mam ochotę...

Spaać..

Dzisiejszy dzień był nadto senny. Wszyscy chodzli wkoło jacyś nieżywi i nieobecni. Jak widac pogoda dała się we znaki. Rano jakos wygramoliłam się z łóżka, włączyłam 'kawę czy herbatę', żeby sie troche dobudzić, zarzuciłam na siebie płaszcz, parasol w dłoń i podreptałam do pracy. I tak ma byc codziennie...? W pracy zaczeła ogarniać mnie senność. W takich dniach co...

Czas by sie wypięknić...

Dziś jest dzień kiedy jest trochę więcej czasu więc można się wypięknić i posiedzieć dłużej w łazience. Trochę czasu dla siebie dobrze nam, kobietom robiJ. To jest trochę nie ferr, że musimy tyle siedzieć w łazience, by poprawiać wygląd. Czasem chciałabym być facetem;)) Kobieta zadbana, z klasą, musi mieć  włosy ładnie zrobione, makijaż, oczywiście...

Moja muzyka..

To, że jestem dziwna wiadomo już od dawna.. Bardzo lubię słuchać muzyki, ale jeśli ktoś mnie zapyta o zespoły jakich słucham, to mu nie odpowiem. Wychodzę z założenia, że to czego słucham jest "moją muzyką" i nie lubię się nią dzielić. Mój muzyczny świat należy tylko do mnie i nie chce by ktoś w niego wchodził z butami. Dla mnie każdy dźwięk, nuta, tekst...

Wady..

Jak widać z pisania bloga nici. Poddając to głębszej analizie wychodzi mi na to, że pisanie bloga może wytknąć nam zalety i wady. Mi akurat ukazały się same wady. Na pewno nie jestem obowiązkowa i systematyczna. Co do słomianego zapału - jak najbardziej, dalej się on mnie tyczy. Lenistwo? - na pewno też. To samo się tyczy moich ćwiczeń. Miałam ćwiczyć od początku...

Postanowione-zrobione

Wstałam dziś w dobrym nastroju, może dlatego, że jak sie obudziłam to juz nikogo w domu nie było. Uwielbiam ciszę, spokój.. Uwielbiam byc sama ze sobą i ze swoimi myslami, wtedy najlepiej sie słyszę... Śniadanie ładnie zjadłam, paste jajeczną zrobiłam, później poćwiczyłam trochę. Może jeszcze wieczorem pomacham trochę nogami. Nie wierzę w to, że coś osiągne ćwicząc,...

Postanawiam..

Postanawiam sobie, że........jutro zjem obfite śniadanie...... Mam problem ze śniadaniami, zawsze rano nie mam apetytu, jeżeli już coś zjem to jest to godzina 12.00-13.00. Pewnie wszyscy się tutaj odchudzają, a ja wręcz przeciwnie, chcę przytyć, ale z moim podejściem do życia będzie to bardzo ciężkie..zresztą odkąd pamiętam, to zawsze chce przybrać na wadze i nie wychodzi....

Wypluta..

Nadszedł wieczór i straciłam humor i zapał do wszystkiego. Zaczęło mnie wszystko denerwować i krzycze na wszystkich. Nie podchodź za blisko, bo.... Miałam poćwiczyć...ale po co? Miałam zrobić sobie paste jajeczną na kolację...ale po co? Znowu dziś nic nie ma sensu...

Słomiany zapał?

W jednej chwili mam przypływ energii, siłę i ochote na wszystko, a za chwile potrafi to wszystko przeminąć i ogarnia mnie beznadziejnośc... Po co mam posprzatać ciuchy z fotela..? Po co mam wypic herbatę..? Po co mam zjeść śniadanie/obiad/kolacje..? ... To i tak nic nie da, i tak niczego nie porpawi, i tak niczego nie zmieni na lepsze....więc po co..? Czas popracować nad swoim...

Próba klawiatury..

Robię nie krok a skok do przodu.. Postanowiłam mój wolny strumień świadomości zamienic na słowo pisane. Co z tego wyjdzie? Jestem pesymistką i marudą więc nie wiem jak długo wytrwam w tym miejscu. Przede wszystkim mam zamiar popracować nad swoja kondycją i może dzięki notkom tutaj bedę ćwiczyć codziennie. Czas - start!